|
Zakładki:
|
czwartek, 29 lipca 2010
Ostatni wpis obrazkowy
spadł z 8 pietra. z naszego balkonu. widziałam jak leży roztrzaskany na chodniku w nienaturalnej pozycji... zbiegłam na dół. wszedzie była krew. jego nogi od kostek w dół roztrzaskały się o chodnik i nieistniały, jakby wbił się w beton... chciałam sprawdzić puls, pogłaskałam go po czole, uśmiechnął się nieobecnym wzrokiem i powiedział ze wszystko jest dobrze takim mętnym głosem jak obrazkowym. nie mogłam się dodzwonić do zadnej służby ratunkowej, bo wszędzie było - abonent czasowo niedostepny!w końcu ktoś przyjechał. przeniosłam go na rękach i cały czas trzymałam w ramionach. pzrerażona, ze umiera... urwało mu rękę, kazali jej nie odsuwać, żeby czuł jeszcze palce obrazki, zapytałam czy mu ją przyszyją - potwierdzili. potem wrócił do domu, bez tych nóg... widać ze po wypadku, a ja bałam się ze już nigdy nie będzie tym ślicznym MAriankiem...skąd sie biorą te sny? skąd ta śmierć, cmentarze, kurchany, skąd obrazków obecnośc zmarłych, skąd wojna, rozstrzeliwanie mnie pod ścianą? skad to wszystko?
piątek, 18 czerwca 2010
wtorek, 15 czerwca 2010
|